niedziela, 2 lipca 2017

"Ludzkie dłonie mogą budować, lub zniszczyć nasz świat"- Daniele Quido




„Ludzkie dłonie mogą budować, lub zniszczyć nasz świat” twierdzi włoski artysta Daniele Quido. Według niego, w świecie, gdzie dużo uwagi poświęca się ciału, ręce są niedoceniane. Dlatego stara się je ukazać w nowym świetle. Mówi, że ręce są najbardziej ekspresyjną częścią ciała i można za ich pomocą mnóstwo rzeczy wyrazić.
Urodził się w 1950 roku w Soverato we Włoszech. Najpierw uczęszczał do liceum plastycznego, potem, w 1972 roku, ukończył studia w Brera School of Arts na kierunku rzeźbiarstwo. Po ukończeniu studiów mieszkał przez 4 lata w Indiach i nadal kształcił się artystycznie. Swoje życie artystyczne zaczynał jako ilustrator hiper- realistyczny, współpracując z firmami reklamowymi oraz edytorskimi, wykorzystując, a także testując, różne techniki malarskie.
Opracowuje i maluje różne projekty, od małych do olbrzymich, głównie w reklamie. Maluje również obrazy naścienne, zarówno w prywatnych, jak i w budynkach użyteczności publicznej.
 W 1990 roku do swego artystycznego dorobku dodaje nowy, oparty o doświadczenia, wykorzystując technikę malowania ciała. Maluje ciała modeli, odpowiednio do sytuacji takich, jak zdjęcia reklamowe i reklamy, pokazy mody, wystawy.
W 200 roku wywołał ogromne zainteresowanie międzynarodowe, ukazując „Handimals”, sztukę malowania dłoni.
Daniele Quido interesuje się przyrodą i mocno angażuje się w ruchy ekologiczne oraz w imprezy charytatywne, mające na celu ochronę przyrody.
Te przyrodnicze zainteresowania zainspirowały go do stworzenia swoistej sztuki ukazywania zwierząt za pomocą malowania dłoni. Zgodnie ze swoim zamiłowaniem do hiprer- realizmu, Daniele maluje dłonie, pilnując najdrobniejszych szczegółów tak, by namalowane zwierzęta były jak żywe. Najdrobniejsze piórka, połysk łusek gadzich, kolor tęczówki kota- wszystko to Daniele oddaje wiernie w swoim malarstwie. Gdy patrzymy na te obrazy, mamy wrażenie, iż widzimy żywe zwierzę. Mamy je ochotę dotknąć, sprawdzić, czy żyje, czy jest prawdziwe.








Daniele twierdzi, że jego prace nie są sztuką dla sztuki. „Zwierzęta na rękach” to „dać rękę zwierzęciu”- podaj rękę zwierzęciu do ochrony. Artyści mają szansę poprzez swoją sztukę wysyłać przekazy. Moim przekazem, mówi Daniele, jest ochrona natury, chronić życie, nie niszczyć.
Do wykonania malunków na dłoniach Quido nie używa farb. Malując zwierzęta, czy inne rysunki na rękach, Daniele używa sproszkowanych substancji, zmieszanych z wodą bez kleju. Jest to po prostu makijaż, który utrzymuje się przez kilka godzin. Makijaż ten można łatwo zmyć.
Wystawy Daniele Quido zawierają duże zdjęcia jego prac i są bardzo popularne na świecie.





 




18 komentarzy:

  1. Kiedyś już to widziałam i mój podziw nie ma granic, podziwiam wszystko, wyobraźnię, wykonanie, aranżacje...tym bardziej, że moje zdolności plastyczne kończą się na poziomie przedszkolnym.
    Widziałam tez kiedyś obrazy 3D na ulicach, niesamowite wrażenie robią:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazy 3D to hologramy? Sztuka uliczna, przestrzenna stwarza mnóstwo możliwości. Lubię takie rzeczy.

      Usuń
    2. to obrazy np. na jezdni , tak namalowane, że masz wrażenie, iż po środku ulicy zieje przepaść z wodospadem...

      Usuń
    3. A tak, widziałam coś takiego. Też bardzo realistyczne:)Schodek w dół, jakiś uskok itp.

      Usuń
  2. Fascynujące, a podświetlone wyglądają niesamowicie. Nikt nie pomyśli, że to tylko ręce.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ręce, aż ręce i po prostu... ręce:)Uniwersalna część ciała ludzkiego:)

      Usuń
  3. Niektore "reczne" zwierzaki sa ludzaco podobne do natury, w przypadku innych widac rece, ale ogolnie to niezwykla sztuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, pewnych potknięć nie można uniknąć. Nawet, jak widać, że malunek jest na rękach, jest to oryginalna próba przedstawiania natury.

      Usuń
  4. Wąż niesamowity, trzeba się dobrze przyjrzeć żeby rozpoznać, że to są pomalowane ręce.
    A to, że ręce mogą burzyć lub budować - krzywdzić lub głaskać bardzo prawdziwe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze dobrana podstawa ideologiczna do rodzaju twórczości. Myślę, że to bardzo wrażliwy na losy natury artysta.

      Usuń
  5. Też już kiedyś widziałem prace tego artysty. Myślę, że obecnie jest świetny czas dla twórców, mogą pokazywać swoje dzieła w różnych miejscach, w tym w Sieci. Problemem jest jedynie odnalezienie tego, co może nas zachwycić, zadziwić itp. Bo w morzu cudowności, takich powierzchownych ciężej znaleźć jakieś perełki.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu Cię zaskoczę. Znalazłam sporo takich "perełek" i sukcesywnie będę je tu zamieszczać. Ale masz rację, zalewa nas bylejakość, kicz i tandeta.

      Usuń
  6. Fantastyczne i wcale nie łatwe do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba bardzo trudne. Przygotowanie pudrów do makijażu, rozeznanie rodzaju skóry, dobór ręki... wszystko to potrzebuje wyobraźni i przemyślenia.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Sam pomysł jest niesamowity. Myślę, że pobyt Daniele w Indiach i zaznajomienie się z tamtejszą sztuką makijażu na różnych częściach ciała, były inspiracją do tworzenia "malunków" na dłoniach.

      Usuń
  8. tu jest dwa w jednym, bo oprócz samego malunku dochodzi jeszcze sztuka opanowania własnego ciała, a właściwie dłoni... a jeśli nie na swojej, to dochodzi jeszcze sztuka dogadania się z modelem/ką, która/y tej dłoni użycza, czyli trzy w jednym...
    jest to godne podziwu, zwłaszcza, gdy porównamy to z pracą profesjonalnej wizażystki, która czasem miewa kłopot z klientką, która nie potrafi spokojnie usiedzieć na pupie i jeszcze mruga oczami do kompletu... taki dentysta na ten przykład ma już nieco łatwiej, bo pacjent jest zwykle bardziej zdyscyplinowany...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dobiera kształt i wielkość dłoni do projektu. Faktycznie taka sztuka wymaga wielkiej cierpliwości modela. Myślę, że on ma opracowane w najdrobniejszych szczegółach metody tworzenia.
      Pacjent na fotelu często jest sparaliżowany strachem to i siedzi jak mumia.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.