wtorek, 5 listopada 2019

Ostatni dzień października (2019) -ranek

Był zapowiadany, spodziewaliśmy się go, ale żeby tak silny? Nie przymrozek, a wręcz mróz (-4 stopnie), pojawił się przedostatniej październikowej nocy. A rano nasz ogród wyglądał baśniowo.
Nie spodziewałam się, że zimne powietrze dotrze tak wysoko- oszroniona brzoza
 Asparagus- jest śliczny o każdej porze roku- wiosną delikatny zielony, jesienią złoty, a po przymrozku pięknie srebrny

 Nie wszystkie jeżyny, które zaczynają dojrzewać w sierpniu, zdążyły dojrzeć. Stały się szkliste i miękkie- przepadły.


 Owoce trzmieliny
 Taka sobie listkowa impresja
 A to już wygląda bardzo zimowo
 Oset- nie zdążyłam ściąć, ale jemu akurat mróz nic nie zrobił złego.
 Liście paproci, które nie zeschły,  po takim, mroźnym potraktowaniu, padły mokre na ziemię, zmieniając kolor na ciemnozielony.
 Przekwitłe kwiatostany anemonów białych.

Trochę oszronionych i podświetlonych tui

 Widok na zmrożony ogród