wtorek, 20 czerwca 2017

A'propos dobranocek

czyli powtórka z rozrywki na haju
i nie dobranocka, też na haju:)

A jednak można
 
A w ogóle to "gorąc" taki ( u nas mówi się hyc), że i bez zioła, tudzież kokainy i innych podobnych, pływam, jak na haju.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

To może spróbować

tego "teatru rąk? Wklejam rysunki, które instruują, jak układać dłonie, by uzyskać pożądany cień. Są one różnej jakości, ale chyba sobie każdy poradzi.
Źródło rysunków- Pinterest.





 





The End:)

piątek, 16 czerwca 2017

Ręce.

Bywają piękne, wypielęgnowane, bywają spracowane, pokaleczone, niedomyte... młode, stare, ładne, brzydkie...różne. Ręce, jakże często  często niedocenione, a przecież mogą wiele... bardzo wiele.
Dziś w grze cieni.



sobota, 3 czerwca 2017

Na Zielone Świątki tatarak w kątki.




Zielone Świątki wywodzą się z czasów pogańskich. Były świętem związanym ze zmianami zachodzącymi w naturze- zakończeniem zimy, nadejściem wiosny i z wiosennymi porządkami. Niektóre źródła podają, że święto to jest dniem  pożegnania wiosny i powitaniem lata. 


Z Zielonymi Świątkami wiążą się liczne wierzenia i obyczaje. W ten dzień gospodynie nie wypędzały bydła na pastwiska  przed wschodem słońca, wierząc, że dzięki temu krowy będą dawały więcej mleka, a paszy nie zabraknie aż do jesieni. Zielone Świątki były świętem rolników i pasterzy. 



Od wieków w ten dzień, przyozdabiano domy gałązkami lipy, buka, brzozy i modrzewia. Przystrajano tak odrzwia, okna, ściany. Bukiety gałęzi wieszano na płotach, studniach, bramach i furtkach. Wierzono, że młoda zieleń oraz gałązki przyniosą domowi dostatek, powodzenie, pobudzą wzrost roślinności, a także zapobiegną urokom oraz czarom.
W niektórych regionach kraju, w kątach izb, stawiano snopy z tataraku lub rozścielano liście tataraku na podłogach. Wierzono, że tatarak odstrasza pchły, komary, szkodniki, a nawet złe czary.
Zwyczaj majenia domów przetrwał, wbrew zakazowi Kościoła, do dziś.

„Na polskim i słowackim Spiszu, a częściowo także na Orawie, znany był zwyczaj stawiania i ogrywania mai. W Zielone Święta, nocą z soboty na niedzielę (czasem także z ostatniego kwietnia na 1 maja), młodzież męska ustawiała przed domami dziewcząt maje, moje, mojki. Były to wierzchołki drzewek lub pęki gałęzi umocowane na szczycie wysokiego drąga, ubrane barwnymi wstążkami. Maje stawiano też często koło kościoła lub po środku wsi. W pierwszy dzień Zielonych Świąt kawalerowie wędrowali od domu do domu z muzyką, a przy postawionych majach tańczyli z dziewczętami. Wieczorem przy głównym maju we wsi odbywała się zabawa taneczna. W niektórych wsiach jeszcze do połowy XX wieku zachował się też zwyczaj umieszczania przy domu panny o nienajlepszej reputacji słomianego wiechcia zamiast zielonego drzewka. Taki rodowód ma najprawdopodobniej przysłowie: Na Zielone Świota wstydzom sie dziwconta – echo potęgi sankcji społecznej, zjawiska prawie zupełnie już nieznanego współczesnym anonimowym zbiorowościom.”


Wraz z nastanie chrześcijaństwa na ziemiach słowiańskich, zawłaszczono dzień pogańskich Zielonych Świątek i zamieniono go na kościelne święto Zesłania Ducha Świętego.
„Obchodzone jest 50 dni po Wielkanocy Zesłania Ducha Świętego zamyka wielkanocny cykl świąteczny. Uznane jest za jedno z najstarszych i największych świat w kościelnym kalendarzu liturgicznym, które początkowo łączone z Wielkanocą. Później, od IV w. zaczęto je obchodzić jako odrębne święto, w niedzielę i poniedziałek, siedem tygodni, pięćdziesiąt dni po Wielkanocy, pomiędzy 10 maja i 13 czerwca, a więc w pełni wiosny i bujnego rozkwitu roślin.”

„W niektórych regionach, we wtorek po nabożeństwie wyruszała procesja, która obchodziła granice pól. Zatrzymywano się przy mijanych przydrożnych kapliczkach przystrojonych z tej okazji gałęziami i kwiatami, prosząc Stwórcę o dobre urodzaje i zachowanie od klęsk żywiołowych. Od 1931 roku Zielone Święta stały się w Polsce świętem ruchu ludowego szczególnie “pielęgnowanym“ po II wojnie światowej, w czasach komunizmu, jako świecka uroczystość mająca zastąpić obchody kościelne”

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
 
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. 


Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.                          




Przysłowia ludowe związane z Zielonymi Świątkami:
Zielone Świątki – tatarak w kątki
Jeżeli w Świątki deszcz pada,
wielką biedę zapowiada.
Deszcz w Zielone Świątki,
będą wielkie sprzątki.
Mokre Zielone Świątki
dają tłuste Boże Narodzenie.
Około Zielonych Świątek
to najlepszy wziątek.
Wtedy ludzie przyszłość zgadną,
gdy Zielone Świątki w grudniu przypadną.
Na Zielone Świątki dobre i otrąbki


Źródła