W sobotę rano, w drugi dzień rajdu, pojechaliśmy do Koprzywnicy, w której znajduje się muzeum Tatry. Wtedy mieściło się ono w jednym budynku, przed którym stały stare parowozy. W tym budynku mieściła się również izba poświęcona czeskiemu sportowcowi Zatopkowi.
Prawdopodobnie nie można było wtedy robić zdjęć, bo nie mamy z tego muzeum ani jednego. Kolega zrobił parę, chyba po kryjomu.
Nie mam pojęcia, gdzie wcięło nasze zdjęcia z tamtego zwiedzania, bo nawet sprzed muzeum nie mamy ani jednego.
To zrobił inny kolega.
Kiedy zwiedzaliśmy to muzeum, już tylko z Jaskółem, kilka lat temu, wszystko się kompletnie zmieniło. Obecnie eksponaty znajdują się w trzech miejscach Koprzywnicy, a tam, gdzie pierwszy raz byliśmy, jest tylko muzeum samochodów osobowych. I nie ma już przed budynkiem parowozów oraz nie ma izby poświęconej Zatopkowi (jest w innym miejscu). Przyznam, że za pierwszym razem muzeum Tatry zrobiło na mnie ogromne wrażenie (za drugim razem zresztą też). Nigdy nie widziałam nagromadzonych w jednym miejscu tylu starych samochodów- osobowych, ciężarowych. Jednej marki. Pobyt w tym muzeum opisałam w kilku postach- zakładka Muzeum Tatry.
Po obejrzeniu naprawdę interesujących motoryzacyjnych eksponatów, pojechaliśmy do Příbora na obiad. Mieliśmy również planach zobaczyć dom i Muzeum Freuda.
O Freudzie można dużo i namiętnie pisać. Jego koncepcje, w czasach, kiedy żył były nowatorskie, wzbudzały wiele kontrowersji. A i we współczesnych czasach mają one zwolenników oraz przeciwników.
Urodził się w połowie XIX wieku, w Priborze. Właściwie nazywał się Sigismund Schlomo Freud. Był on austriackim lekarzem żydowskiego pochodzenia. Specjalizował się w neurologii. Stworzył psychoanalizę. Freudowska koncepcje funkcjonowania umysłu ludzkiego, odrzucające racjonalność ludzkich wyborów i zachowań na rzecz czynników irracjonalnych oraz emocjonalnych, miały ogromny wpływ na filozofów, uczonych i artystów przełomu XIX i XX wieku. Koncepcje Freuda znalazły również odzwierciedlenie w naukach o kulturze, religioznawstwie i innych naukach społecznych.
Rodzice Freuda byli Żydami, ale nie przywiązywali wagi do praktyk religijnych. Podobno wieśniaczka przepowiedziała matce Sigismunda, że urodzi wielkiego człowieka. Dziecko przyszło na świat w czepku, co uznano za dobrą wróżbę.
W 1872 roku Freud skrócił swoje imię z Sigismund do Sigmund, a drugim, które nadano mu po dziadku – Szlomo, nigdy się nie posługiwał. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Wiedeńskim i został zatrudniony w Laboratorim Fizjologii i Neurologii tej uczelni. Potem studiował w Paryżu i zajął się leczeniem zaburzeń psychicznych. W 1899 opublikował „Objaśnienie marzeń sennych”, gdzie wyjaśnił założenia psychoanalizy
Nie chcę tutaj przedstawiać całej kariery Freuda to można sobie przeczytać w Necie. Koncepcje Freuda miały tyluż zwolenników, co przeciwników. Był chwalony, krytykowany, odsądzany od czci, ale jego teorie zaczęły być omawiane na wielu kongresach, konferencjach, uczeni zaczęli zajmować się ich różnymi aspektami.
Freud cale życie czuł się niedoceniony, a jedyną nagroda jaką otrzymał, była nagroda literacka. Natomiast był wielokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny oraz literackiej, ostatecznie Nobla nie otrzymał.
Po zajęciu Austrii przez hitlerowców, Freud musiał uciekać z Wiednia- przez Francję, wraz z rodziną, dostał się do Londynu, gdzie mieszkał aż do śmierci. Zmarł na nowotwór jamy ustnej we wrześniu 1939 roku. W cierpieniu ulżył mu przyjaciel, który zaaplikował mu trzy zastrzyki z trzech centymetrów morfiny. Po trzech dniach śpiączki Freud zmarł. O spuściznę po zmarłym psychoanalityku dbała jego żona.
Freud był związany z Marthą Bernays i miał z nią trzy córki oraz trzech synów.
Zachowało się około 900 listów korespondencji jaką wymieniał z Marthą w okresie narzeczeństwa. Freud palił najpierw papierosy, potem cygara oraz miewał częste migreny. Migreny leczył kokainą.
Przed domem, w którym się urodził jest pomnik- kanapa. Nawiązuje on do seansów terapeutycznych, jakie przeprowadzał Freud. Od tego czasu terapie kojarzą się z "kanapą- kozetką"
Nie było silnych, trzeba było kozetkę freudowską zaliczyć (mnie na zdjęciu nie ma).
Příbor jest najstarszym miasteczkiem w północno- wschodnich Morawach. Prawa miejskie otrzymało już w 1251, a prawa te nadał Frank z Hückeswagenu. Nazwa miasta brzmiała w tamtych czasach Vriburch (później Freiberg i czeski Przybor).
Bardzo wcześnie władze miasta postawiły na na edukację. Parafialna szkoła podstawowa istniała już od 1541 roku. W 1694 przybyli do miasteczka Pijarzy i założyli w nim gimnazjum. Wykształcenie średnie było w tamtych latach dostępne również dla uczniów klas niższych.
„Poprzez założenie czeskiego instytutu pedagogicznego w 1875 roku miasto zyskało status centrum edukacji północno-wschodnich Moraw. Instytut wykształcił w czasach swojego istnienia – tj. do 1938 roku- szereg wybitnych pedagogów i specjalistów w dziedzinie szkolnictwa i kultury. Příbor słusznie nazywano wtedy ‚morawskim Litomyšlem‘.Příbor jest miejscem narodzin oraz działalności wielu ważnych osobistości, które sprawiły, że stał się znany. Mieszkał tutaj wraz z matką, a potem także chodził tu do szkoły parafialnej św. Jan Sarkander. W lokalnym gimnazjum uczył się, a następnie, jako ksiądz spędził tutaj jedenaście lat późniejszy arcybiskup Antonín Cyril Stojan. Urodził się tu znany historyk, założyciel morawskiej topografii Řehoř Wolný; patriota i filozof Bonifác Buzek; twórca psychoanalizy, honorowy obywatel miasta Příbora dr Zygmunt Freud; rzeźbiarz František Juraň; pisarz Josef Kresta i wielu innych.”
Ekipa w drodze na obiad.
My sobie wcinaliśmy obiadek, gadu, gadu, a tymczasem na parkingu...
Po obiedzie wróciliśmy do Sztramberka, zaliczyliśmy rynek, trubę, et cetera, et cetera- zobacz poprzedni post.
A w niedzielę rano obudził nas stukot młotków, to dekarze pokrywali na nowo dach na sąsiednim domu. Żadne tak kościółki, dzwony, świętowanie- była robota do zrobienia, to kończyli w niedzielę.
Po śniadaniu, które zrobiliśmy sobie w hoteliku, ekipa rozjechała się do domów.
https://www.lasska-brana.cz/pl/clanek/pribor







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.