niedziela, 1 grudnia 2019

Czarcich mocy czar.


„ Przez tysiące lat uważano je za manifestację działania ciemnych mocy, wiedźm, czarów i mrocznych sił. Dopiero niedawno naukowcy doszli do tego, jak powstają. Jeśli zobaczysz je w swoim ogrodzie, oznacza to, że masz spory problem.

Czarci krąg, zwany też czarcim kołem czy kręgiem czarownic to naturalnie występująca formacja o charakterystycznym kolistym kształcie. Tam, gdzie się pojawi, zatruwa i wyjaławia glebę. Przysparza kłopotu właścicielom ogródków i działkowiczom, "dekorując" trawniki niechcianymi koloniami grzybów.

Znane są różne odmiany kręgów, jednak ich początek wygląda zawsze tak samo. W dużym uproszczeniu zaczyna się od jednego grzyba, który obumierając podtruwa glebę, a jego grzybnia zaczyna pod ziemią wytwarzać sieć połączeń zwanych strzępkami. Te ostatnie rozrastają się po równo na wszystkie strony i wytwarzają kolejne grzyby, które z kolei obumierają dalej zatruwając glebę. 

Ten cykl powtarza się kilka razy - brzegi okręgu rozszerzają się, a ziemia w środku powoli zatruwana obumiera. Często czarcie koło długo rośnie pod ziemią i pojawia się na powierzchni, kiedy zaburza rozwój innych roślin, na przykład trawy lub kiedy grzyb wytwarza owocniki wystające ponad ziemię. Wtedy krąg może osiągnąć już pokaźne rozmiary. Jego średnica dochodzi nawet 10metrów. 


Ze względu na swój niepokojący kształt, krąg czarownic przez długi czas kojarzone było ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, pojawiało się w wielu wierzeniach, baśniach, mitach i legendach jako szczególnie miejsce, często o magicznych właściwościach lub po prostu przeklęte.  

Na Wyspach Brytyjskich nazywano je "fairy ring" czyli "krąg wróżek", we Francji ronds de sorcières ("krąg czarownic"), w Niemczech Hexenringe ("krąg wiedźm"). Wierzono, że są to ślady po spotkaniach kobiet uprawiających czarną magię lub demonów. W niektórych częściach świata ludzie twierdzili, że to miejsca narodzin smoków.
Według innych podań były to przeklęte portale do innego świata, które porywały nieuważnych wędrowców. Czasem w legendach pojawiały się postaci gigantycznych ropuch lub owadów - strażników kręgów uśmiercających każdego, kto odważy się przekroczyć granicę przeklętego pierścienia.

Dzisiaj wiemy już, że wejście do środka nie kończy się porwaniem przez mroczne siły czy klątwą. Wiedza ta jednak nie zmienia faktu, że czarcie kręgi są utrapieniem, które oszpeciło już niejeden ogród.”
A tu o innych czarcich kręgach.
„W Australii odkryto czarcie koła (kręgi), czyli tajemnicze koliste wzory, które do tej pory spotykane były wyłącznie w Namibii. Szybko zajęli się nimi naukowcy.
Czarcie koła to mniej lub bardziej kolisty fragment odsłoniętej gleby, naokoło której normalnie rosną rośliny - najczęściej trawy. Dotychczas spotykano je wyłącznie w Namibii. 


Teraz dowiadujemy się, że znaleziono je również w Australii.
Naukowcy od lat zastanawiali się na mechanizmem ich powstawania. Podejrzewano tlenek węgla pochodzący z wnętrza ziemi oraz owady. Inni sądzą, że winny jest lokalny brak odpowiedniej ilości wody i to tutaj Australijscy uczeni zaczęli upatrywać rozwiązania zagadki.
Po obserwacjach i wykluczeniu opcji z insektami ustalili, że rośliny faktycznie wybierają miejsca, gdzie wody jest więcej i chętniej rosną właśnie tam. W konsekwencji pozbawiony jej obszar powoli pustoszeje, a gleba coraz bardziej wysycha. To utrudnia innym roślinom wzrost. W końcu dochodzi do tego, że woda opadowa spływa po twardej skorupie do miejsc porośniętych roślinnością. Badacze wciąż jednak nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, dlaczego czarcie koła występują wyłącznie w Namibii i Australii.”
https://nt.interia.pl/technauka/news-naukowcy-rozwiazali-zagadke-czarcich-kregow,nId,2164388
Zdjęcia ze stron: https://www.lenartpawel.pl/grzybowy-czarci-krag.html
 https://menway.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-czarcie-kregi-czarna-magia-ktora-niszczy-ogrody,nId,3101965
https://galeria.nagrzyby.pl/v/users/Zygmunt+Augustowski/rozne1012/050909+Kolczak+ob____czasty+czarci+kr__g.jpg.html
https://nt.interia.pl/technauka/news-naukowcy-rozwiazali-zagadke-czarcich-kregow,nId,2164388






21 komentarzy:

  1. Coś niesamowitego, nie słyszałam o tym i nigdy nie widziałam takich kręgów. Nie dziwię się, że dawniej ludzie przypisywali to zjawisko złym mocom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite to jest, rzeczywiście. Jak ktoś "nie wie", to łatwiej mu wierzyć w siły nadprzyrodzone. A czasem wprost fajnie w nie wierzyć, chociaż się "wie"

      Usuń
  2. Interesujace, Ty zawsze znajdujesz jakies ciekawe zjawiska i dzieki za dzielenie sie z nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, kiedyś o tym czytałam, potem przeleciało, z dzisiaj na TVN24 była notka na ten temat i mnie wciągnęła.Pomyślałam sobie, ze fajnie buło by podzielić się tymi wieściami, bo są dosyć niesamowite. W drugiej części będzie jeszcze "mroczniej".

      Usuń
  3. Grzyb jadalny, tzw. "gąsówka naga" (zwana też: gąska fioletowa, bedłka fioletowa,rycerzyk fioletowy) rośnie głównie w październiku i listopadzie na skraju lasów iglastych i liściastych i często tworzy małe czarcie koła. Występuje w całej strefie umiarkowanej oraz w północnej Afryce i w Australii.To grzyb "blaszkowaty", młode osobniki mają miąższ fioletowy, starsze- wyblakły. Pachnie bardzo miło, grzybowo i jest smaczny.Więc nie tylko trujące grzyby tworzą czarcie kręgi.Wiele razy zbierałam te grzyby i jak widać- ciągle jeszcze żyję, choć je jadłam.
    Czy to nie zabawne, że wybieramy się by zagospodarować Marsa a nie umiemy wytłumaczyć w 100% wszystkich zjawisk zachodzących na naszej planecie?
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. penetrujemy najbliższe planety, a nie potrafimy skonstruować tanich skutecznych filtrów do pieców CO, nie potrafimy skonstruować tanich ekologicznych pojazdów itd. Człowiek jest dziwnym stworzeniem, lubuje się w doszukiwaniu się magii i sił nadprzyrodzonych w różnych rzeczach i zjawiskach, zamiast porządnie wziąć się za naukę.

      Usuń
    2. Bez magii życie było by smutne ;-) Ja bym chciała, żeby były dobre wróżki, a czasem i złe czarownice. Wiedza to jedno, a romantyzm i nadzieja 'na coś więcej' to drugie.
      Oczywiście bardzo ciekawy opis bardzo niezwykłego zjawiska.

      Usuń
    3. Niby stoję mocno na nogach, myślę raczej trzeźwo, realistycznie a jednak gdzieś tam we mnie jest przekonanie, że krasnoludki są na świecie:)Krasnoludki,małe elfy, stworki różnorakie. I często jestem przekonana, że świat zaludniają stwory z wierzeń ludowych- połednice, utopce, płanetniki, rusałki, ubożęta i podciepy:)

      Usuń
    4. No to jesteśmy z tego samego pnia wyciosane ;-) Ja realistka do bólu, jakoś nie wykluczam rozmaitych sił innych, co mi raz pomagają, a raz brużdżą. Przynajmniej mam czyste sumienie, jak nic nie wychodzi ;-))))
      No bo niby wszystko jasne, grzybki, etc., ale dlaczego kręgi?

      Usuń
    5. No właśnie, dlaczego kręgi. Grzyb ma kapelusz okrągły, sieje, powiedzmy równo dookoła zarodnikami to i okrąg wychodzi.A jak są tylko dwa grzyby obok siebie? Mnie wtedy wychodzi owal.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy wpis, nigdy aż tak bardzo nie interesowałem sie tematem,chociaz słyszałam o częściach kręgach jak też słyszałam o rodzaju grzyba który wyjalawia glebę przynosząc ją. Nie zdawałam sobie sprawę ze są ze sobą połączone. To dobrze ze na swojej działce nie mam takich kręgów to byłby problem!nie mogłabym nic siać..no chyba zostało by wynajmowanie lokalnym czarownicom 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko teraz będę ogród "badała', a węszyła, ślepiła i przeczesywała za tym grzybem wredotą. To rzeczywiście może stać się w każdym ogrodzie.

      Usuń
  5. coś chyba kiedyś czytałem o tym, fajnie że przypomniałaś temat, ale czy to na pewno tylko w Namibii i Australii?... w Warszawie na dzielnicy Żoliborz jest taka posesja, na niej stoi dom, a w nim mieszka pewien człowiek z kotem... kotu nic nie jest, cieszy się dobrym zdrowiem, ale człowiek jest chory na brzyda, na jakąś wredną i tajemniczą odmianę, niewykluczone, że to jest właśnie to...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary grzyb z Żoliborza truje wszystko dookoła, to i pisowskie kręgi, wyjałowione z rozumu i wszelkiej myśli, powstają. A to świństwo dalej truje część społeczeństwa przez co Polska ciemnogrodem się staje. Takie to kaczus pospolitus pisiowatus, z rodziny blaszkowatych jadowitych.

      Usuń
  6. ale jesteś wiesz fszysko mi zepsułaś buuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki "czarci krąg" grzybowy jest u mojej mamy na podwórku. Tam gdzie składuje opał. Wielkości około 3 metrów. Ale nie zauważyłam, by tam trawa przestawała rosnąć. Rośnie, zielenieje. Nic się złego nie dzieje, a to już chyba z 6 lat trwa. Więc chyba jeszcze nie wszystko wiemy...bardzo to ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to grzyby, które nie wyjawiają gleby? Czort(nomen omen) to wie:)

      Usuń
  8. Nie spotkałam się z tym, co opisujesz w mojej okolicy, lale spotkałam się z innym magicznym zjawiskiem porostem dzikiego, bzu, który według legend słowiańskich zamierszuje demon, który chroni dom i całą posesje. W dawnych czasach takiego demona proszono o zdrowie, Współcześnie według medycyny naturalnej dziki bez ma właściwość i lecznicze.
    Tutaj możesz o tym poczytać
    https://magia.onet.pl/artykuly/ziola-i-magiczne-rosliny/czarny-bez-krzew-smierci-i-zdrowia/lpg2efj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny post:) Nie wiedziałam, że czarny bez jest otoczony taką czcią i magią. Mam w ogrodzie kilkanaście krzewów, przycinam je, by się bardzo nie rozrosły. Wycinam też młode siewki, bo zrobiłby się straszny zagajnik bzowy. Nie spotkało mnie nic złego. Może dobre i złe moce równoważą się, bo jednak dbam o te krzewy jak o szlachetne. przed tarasem rośnie dziki bez, który ma purpurowe liście jesienią, a kwitnie różowymi baldachami.

      Usuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tym i nie widziałam tego, ciekawe zjawisko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.
Jeżeli chcesz obrażać moich gości lub mnie- nie wysilaj się, natychmiast to usunę.
Jednym słowem hejterzy, gnomy, trolle, banda różowego misia , nie mają tu czego szukać.