„Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić z tym, co masz.” – Ernest Hemingway

15 lutego 2026

Kiedy Anioł Stróż zaśnie na moment.

 

Uszkodziłam się. Mam wyłączony kciuk w lewej ręce co najmniej na 6 tygodni- jak dobrze pójdzie. Nie będę opisywała co i jak, bo nie jest w moim zwyczaju pisać o własnych słabościach na publicznych forach. Może troszeczkę, ale o tym akurat nie mam zamiaru. W każdym razie stało się, bo działanie było konieczne, a to był wypadek przy pracy.

Kciuk unieruchomiony- szpila, szycie, jedna doba w szpitalu. No i super. Przeżyłam. Pobyt na SORZE dosyć krótki, przyjęcie szybkie. Miałam do wyboru- robimy paluch na miejscu, czy decyduję się na oddział. Wybrałam to drugie. Musiałam mieć pewność, że przynajmniej przez noc będę pod opieką i nie będziemy kursowali, jakby się coś działo (nie działo się nic złego, ale ryzyko było, a sprawa dosyć poważna).

W szpitalu lekarze i cały personel na wysokim poziomie. Uśmiechnięci, życzliwi- wszystko sprawnie, ale jednak bolesne. Zachwyciło mnie podejście do kwestii bólu- domagać się przeciwbólówki, jak tylko zaboli. Nie skorzystałam, bo byłam nimi nafaszerowana po kokardy.

W domu, wczoraj, z pomocą Jaskóła, sama zmieniłam sobie opatrunek. Przydało się szkolenie sanitarne na „wojsku”, na studiach oraz dokładna instrukcja przemiłej pielęgniarki. Sam widok rany nieprzyjemny, ale ratujemy palec, to nie ma się co rozczulać. Przemyłam, zdezynfekowałam, otuliłam taką fajną otuliną w bandażu, zabandażowałam kłosowym i wszystko gra. Czy boli? Jasne, że boli, ale mam dosyć silne przeciwbólowe i kiedy nie potrafię wytrzymać, to łykam. Nie chcę nadużywać, bo jeszcze antybiotyk, a żołądek mam dosyć wrażliwy.

Teraz uczę się życia, pracując prawą ręką. Nie ma tragedii, ale niektóre momenty mnie wkurzają.

No dobra. Jak to w dowcipie było? Aha- „Znów spadło to białe kurestwo...”.



 


Chyba z 15 centymetrów spadło białego puchu. Świat wygląda ślicznie, taki czyściutki, biało-opatrunkowy. Na razie temperatura jest plusowa, ale dzisiaj w nocy ma być bardzo ujemna. Bardzo. Liczę na to, że jednak nie będzie to – 12 stopni.

Drapol przylatuje od czasu do czasu i siada teraz na gałęzi orzecha. Jego ulubiony bożodrzew został ścięty. 

Ten nie odleci- sister wielkie ucho lubi ozdabiać ogród "wisielcami" różnego asortymentu. One sobie wiszą latami, murszeją, tracą kolory, czasem spadną, częściej straszą.

A tu ciekawostka. 

 


Ciasteczka bez cukru. Sęk w tym, że kiedy zrobiłam pierwszy gryz, to poczułam, że są mega słodkie. Bez cukru i przesłodzone, taka sytuacja. No to do etykietki z tyłu a tam...
 

Substancja słodząca -maltitol. Czy to cukier?

Za AI " Maltitol to popularny, naturalny zamiennik cukru (poliol) otrzymywany ze skrobi, o słodkości 75–90% sacharozy i smaku bardzo do niej zbliżonym. Dostarcza ok. 2,4 kcal/g (o połowę mniej niż cukier) i ma niższy indeks glikemiczny (

), co czyni go odpowiednim dla diabetyków, choć nadmierne spożycie może wywołać efekt przeczyszczający.