„Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić z tym, co masz.” – Ernest Hemingway

23 lutego 2026

Mija

 4 rok rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wojna trwa, rosyjskie ataki są częste i bardzo blisko naszej, z Ukrainą, granicy. Na razie nic nie zapowiada bliskiego końca tej wojny. 

 
" Posłużę się pewną metaforą: "Kiedy spada rakieta, widzimy zazwyczaj dym. Kiedy płonie biblioteka, widać zwykle ogień. Ale kiedy znika pamięć, nie widać już nic". I właśnie to metaforyczne "nic" jest dziś jedną z największych strat Ukrainy. Od pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 roku wojna toczy się nie tylko o terytorium. Pisałem już o tym wiele razy. Ta wojna toczy się o to, czyja historia będzie opowiadana i czy w ogóle będzie co opowiadać.
Według danych ukraińskiego Ministerstwa Kultury do końca 2025 roku uszkodzonych lub zniszczonych zostało około 1 630 obiektów dziedzictwa kulturowego. Wśród nich są zabytki, historyczne budynki, świątynie, pomniki. Z kolei ponad 2 400 instytucji kultury - bibliotek, muzeów, teatrów, domów kultury - ucierpiało w wyniku działań wojennych. Prawie 500 z nich przestało istnieć całkowicie. To nie są tylko liczby. To są miejsca, które ludzie odwiedzali. To są miejsca, w których pamiętali.
Wystarczy wspomnieć Teatr Dramatyczny w Mariupolu. W marcu 2022 roku stał się symbolem tragedii cywilów, ale był też i pozostał symbolem czegoś innego. Pozostał symbolem miasta, które żyło kulturą. Ten teatr nie był tylko budynkiem. Był dowodem, że to miasto ma swoją opowieść. Dziś tą opowieść usiłuje kontynuować okupant, bez szacunku do ofiar i samej pamięci. Albo Sobór Przemienienia Pańskiego w Odessie. XIX-wieczna katedra w sercu Odessy, zniszczona w wyniku rosyjskiego ostrzału w 2023 roku. Świątynia odbudowywana już wcześniej po sowieckich represjach. Historia ta brzmi jak ironia losu: coś, co przetrwało imperium, mogło nie przetrwać "wyzwolenia".
UNESCO potwierdziło do lutego 2026 roku uszkodzenie ponad 500 obiektów kultury. Tylko tych, które udało się zweryfikować. W regionach okupowanych skala strat wciąż nie jest w pełni znana. Tam kultura znika ciszej. Czasem pod gruzami. Czasem w ciężarówkach wywożących zbiory muzealne.
Bo wojna z ukraińską kulturą to nie tylko bombardowanie. To także grabież. Z muzeów w okupowanych miastach. Jak choćby w Chersoniu, skąd zniknęły tysiące eksponatów: ikony, obrazy, skarby archeologiczne. Zostały skradzione przez Rosjan rzeczy, które nie miały ceny, bo były częścią opowieści o tym, kim są Ukraińcy.
Wojna uderzyła też w codzienność kultury. W Charkowie uszkodzone zostały biblioteki i uczelnie. W Kijowie alarmy przerywały spektakle. W Odessie artyści występowali przy dźwięku syren. I to już nie jest metafora "kultura w cieniu wojny". To kultura w dosłownym huku toczącej się wojny.
Największa strata nie polega jednak na tym, że spłonął budynek. Największa strata polega na tym, że ktoś próbuje kłamliwie powiedzieć: "tej kultury w ogóle nie było". Rosyjska propaganda od lat powtarza, że Ukraina nie ma odrębnej historii, że to tylko "część większej całości". W takim myśleniu zniszczony teatr czy muzeum to nie jest przypadek. To celowe działanie. To element rosyjskiej narracji.
Zniszcz bibliotekę, a trudniej będzie udowodnić, że pisałeś własnym językiem.
Zburz pomnik, a łatwiej wmówić, że nigdy nie miałeś własnych bohaterów.
Wywieź obrazy, a po latach ktoś powie: "to nasze".
Dlatego ta wojna jest także wojną o archiwa, o rękopisy, o lokalne domy kultury w małych wsiach i miasteczkach. O salę, w której dzieci uczyły się tańczyć ukraińskie ludowe tańce. O bibliotekę, w której starsi panowie czytali ukraińską prasę. O kino, w którym ktoś pierwszy raz zobaczył film po ukraińsku.
20 lutego 2026 roku Ukraina walczy nie tylko o granice. Walczy o pamięć. Digitalizuje zbiory, ukrywa dzieła sztuki, ewidencjonuje straty. Próbuje zapisać to, czego nie udało się wcześniej ocalić przed grabieżami. Bo państwo można odbudować w kilka lat. Most można postawić w kilka tygodni, być może potrwa to czasem nieco dłużej, może kilka miesięcy. Ale kulturę odbudowuje się pokoleniami. I być może właśnie dlatego atak na nią jest tak bolesny. Bo kiedy niszczy się kulturę, nie chodzi tylko o teraźniejszość. Temu kto niszczy chodzi o to, żeby ktoś w przyszłości nie miał już czego pamiętać."
 

 https://www.facebook.com/borys.tynka

 

luty 2026 muzyka: "Українське сонце" , Kozak System

Źródła- zdjęcia:

 https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1514997%2Coblicza-wojny-w-ukrainie-najmocniejsze-zdjecia-2022-roku. https://www.ukrainer.net/pl/wspomnienia-z-mariupola/ 

https://nowiny24.pl/ukraina-tak-wyglada-wojna-poruszajace-zdjecia-z-oblezonych-miast-i-linii-frontu/gh/c1-16074539/9 

https://culture.pl/pl/galeria/justyna-mielnikiewicz-w-ukrainie-galeria https://www.tvp.info/76087520/wojna-na-ukrainie-na-zdjeciach-front-zelenski-putin-bucza-mariupol-irpien 

https://wyborcza.pl/7,173236,29499652,our-hearts-are-with-the-people-of-ukraine-michnik.html 

https://www.fakt.pl/polityka/irpien-wstrzasajace-zdjecia-cmentarza-ofiar-wojny-w-ukrainie/ekkzp3g https://kobieta.wp.pl/matka-zmarlego-zolnierza-ochotnika-z-ukrainy-codziennie-placze-na-grobie-syna-6752578648013312a Facebook