„Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić z tym, co masz.” – Ernest Hemingway

09 października 2022

Lubię oglądać

Nie mówimy tu o użyteczności tych ubrań. Nie mówimy również o przeładowaniu detalem. Nie skupiamy się na modelkach, ich chorobliwej chudości, anemicznych twarzach. Odrzućmy wszelki sarkazm na widok chodu modelek, chodu, który sprawia, iż mamy wrażenie, że mają nogi koślawe w kostkach.

Skupmy się na artyzmie kreacji, na pięknej ich kolorystyce. Skupmy się na cudownych, dopracowanych haftach, na ich  symbolice. Podziwiajmy krój stroju, jego wykończenie. Popatrzmy jak genialnie, do oglądanych kreacji, dobrane są  dodatki, obuwie, biżuteria. I w końcu zachwyćmy się tkaninami, z jakich stworzona została ta kolekcja. Te zwiewne, muśliny, przeźroczyste tiule, ciężkie brokaty, aksamity niesamowicie współgrają z błyszczącymi we wszystkich kolorach haftami. Wszystko to sprawia, że oglądamy pokaz jak wspaniałą wystawę oryginalnych niepowtarzalnych  dzieł  krawieckiej sztuki.

 


Zair Murad to światowej sławy projektant mody. Jego kreacje są bardzo popularne wśród gwiazd i celebrytów. Tworzy linie haute couture,ready- to- wear (dostępne w jego sklepach rzeczy gotowe do noszenia na różne okazje) oraz akcesoria

Tu więcej o nim:

https://en-m-wikipedia-org.translate.goog/wiki/Zuhair_Murad?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

Na YT można zobaczyć filmy z jego pokazami na przestrzeni ostatnich lat.

Zair Murad tworzy również kreacje ślubne. W 13 minucie pokazu pojawia się przepiękna suknia ślubna. A przed nią zjawiskowe białe kreacje, które też mogą być jako ślubne.

 https://weddingdream.com/zuhair-murad-slubny-czarodziej/

Ta jest ze strony internetowej


 

 

 

03 października 2022

Oooooo ja cierpię dolę..... co on pie...li?

Można by powiedzieć, to są złote myśli Kaczyńskiego, wygłaszane na spotkaniach z jego wyborcami, ale "Koń, jaki jest, każdy widzi". Zatem powiedzmy sobie szczerze, nie złote myśli, a ganc pierdoły ciulniyntego ciućmoka, że tak powiym po naszymu.

 To są tylko niektóre z jego wypocin, ale i tak po ich przeczytaniu, człowiek ma serdecznie dosyć i zastanawia się, jak długo jeszcze tego popaprańca, przyjdzie nam znosić.



"- Trzeba było kupić trzy razy więcej węgla, niż jest potrzebne do palenia w piecach. Dlaczego? Bo do palenia w piecach, szczególnie w tych nowoczesnych, jest tylko ten sortowany węgiel przydatny. Żeby mieć jeden kilogram tego sortowanego, czy jedną tonę, to trzeba mieć trzy razy więcej tego niesortowanego. A ten niesortowany się kupuje. Są pewne wyjątki, ale generalnie kupuje się na rynkach światowych i wydobywa z kopalń ten niesortowany. A jeszcze do tego przy przewożeniu na dłuższych odcinkach, szczególnie statkami, ten sortowany z powrotem zmienia się w niesortowany, bo się kruszy w czasie transportu. Tak że to jest trudna sprawa - powiedział Jarosław Kaczyński w Koszalinie.

https://rybnik.wyborcza.pl/rybnik/7,180134,28976282,wszystko-co-chcielibyscie-wiedziec-o-weglu-ale-baliscie-sie.html

 


W Kołobrzegu Kaczyński wygłosił niezwykle frapujące zdanie:
"W okresie rządów PO-PSL ludzie zbierali po lasach kartofle zasadzone dla dzików przez leśników. Tak było".
Adam Zadworny ze szczecińskiej "Wyborczej" postanowił sprawdzić, co prezes miał na myśli. Trop wiedzie ku roślinie nazywanej swojsko "świńskim chlebem".

 

https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,28977794,co-kaczynski-chcial-powiedziec-mowiac-to-co-powiedzial-11.html?_ga=2.179771748.1572162116.1664784501-1647482698.1664784500#S.TD-K.C-B.6-L.2.maly

 


"W Polsce demokracja stoi lepiej niż w większości krajów, tylko jest łamane prawo, jest łamana zasada równości praw i, niestety, robią to sądy. To, co jest przed nami do zrobienia, to zrobienie porządku w sądownictwie" - zapowiedział w Szczecinie.

 

https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,28977794,co-kaczynski-chcial-powiedziec-mowiac-to-co-powiedzial-11.html?_ga=2.179771748.1572162116.1664784501-1647482698.1664784500#S.TD-K.C-B.6-L.2.maly

 

Kto nie jest za PiS, jest narzędziem w rękach obcych, wrogich sił - uważa prezes rządzącej w Polsce partii.
"Ci, co stoją na ulicach przed moimi spotkaniami, atakują ludzi wchodzących, obrzydliwie obrażając, trzymają obraźliwe tablice z napisami, to ludzie, którzy nie wiem, czy cokolwiek rozumieją. Oni nie służą demokracji. Jeśli komuś służą, to Putinowi. Z całą pewnością" - zawyrokował w Koszalinie.

 

https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,28977794,co-kaczynski-chcial-powiedziec-mowiac-to-co-powiedzial-11.html?_ga=2.179771748.1572162116.1664784501-1647482698.1664784500#S.TD-K.C-B.6-L.2.maly

 


 

„— To jest dokładnie to samo, co można czasem jeszcze dzisiaj — a może i nie czasem — spotkać w Niemczech, że np. polscy eurodeputowani jadą w niemieckim pociągu w pierwszej klasie, dosiada się Niemiec, orientuje się, że to Polacy, wzywa konduktora, żeby ich wyrzucił, bo jak to Polacy mogą jechać w pierwszej klasie — opowiadał kilka dni temu na spotkaniu z mieszkańcami Opola Jarosław Kaczyński w kontekście reparacji, które Polska chce otrzymać od Niemiec.”

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/europosel-pis-twierdzi-ze-celowala-do-niego-niemiecka-policja-pojawila-sie-odpowiedz/hv5y3d3,79cfc278

 


 

„- Oczywiście ktoś się może z nami nie zgadzać, ma lewicowe poglądy. Uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że teraz, do tej pory, do godziny - jest w tej chwili koło wpół do szóstej - byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą - powiedział Kaczyński i krótko się zaśmiał.”

„- Wyobraźmy sobie, że ktoś z panów tutaj siedzących przychodzi w pewnym momencie do swojej pracy i mówi: "Proszę państwa, ja nie jestem Władysław, ja jestem Zosia". No i według tego, co nam zalecają z Zachodu, wszyscy powinni się temu podporządkować, bo inaczej się uraża. A dlaczego jestem Zosia? No bo... może jutro będę z powrotem Władysławem, ale dzisiaj jestem Zosia - mówił w Grudziądzu 26 czerwca. Dodał: - My się musimy obronić przed szaleństwem, musimy obronić rodzinę składającą się z kobiety i mężczyzny i oczywiście, daj Boże, dzieci.”

 

https://tvn24.pl/polska/jaroslaw-kaczynski-ukarany-przez-komisje-etyki-nagana-za-slowa-o-osobach-transplciowych-6133668

 


„— Była wojna w Jugosławii, ale ona miała szczególny charakter. Tam było dużo frontów, dużo przeciwników, a wszystko działo się na terytorium dość wyraźnie mniejszym niż terytorium Polski, bo Jugosławia to 240 tys. km kw. Ta wojna była taka, że tu chwilę postrzelali, tam tańczyli. Ja to wszystko mówię z własnego doświadczenia, bo tam byłem. W każdym razie niewiele to miało wspólnego z tym, co dzieje się w Ukrainie mówił Jarosław Kaczyński”

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/jaroslaw-kaczynski-porownal-dwie-wojny-mowie-z-wlasnego-doswiadczenia/y08109r

 



„Bolesną puentą w materiale "Faktów" okazał się żart samego Kaczyńskiego, który wypowiedział na spotkaniu w Oleśnicy: — Niestety, niesprawiedliwie, ale nie jestem noblistą.”

https://www.onet.pl/kultura/onetkultura/fakty-tvn-odpowiedzialy-kaczynskiemu-wykorzystano-jego-zart/15gl0ht,681c1dfa

 


„- Trzeba w tej chwili palić wszystkim, poza oponami czy podobnymi szkodliwymi rzeczami, bo Polska musi być ogrzana - mówił lider PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami w Nowym Targu.”

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-jaroslaw-kaczynski-trzeba-palic-wszystkim-poza-oponami-bo-po,nId,6262517#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 


„Bardzo często wysuwa się taki argument: dzisiaj ceny węgla są niewysokie, mamy do czynienia z okresem zdarzającym się w dziejach gospodarki, gdy ceny węglowodanów są niskie, więc niektórzy twierdzą, że nie opłaca się wydobywać węgla. (…) Odrzucamy ten sposób myślenia – wiemy, że węgiel jest potrzebny, bo jest naszym jedynym – obok węgla brunatnego – poważnym zasobem energetycznym. Musimy mieć węgiel i elektrownie węglowe. Naszym celem jest rozwój, a zużycie energii elektrycznej na jednego mieszkańca na Zachodzie Europy jest dwukrotnie wyższe niż w Polsce”

 

https://wpolityce.pl/polityka/268217-jaroslaw-kaczynski-w-ostrolece-jestesmy-bardzo-dobrze-przygotowani-do-przejecia-rzadow-mowiac-o-tej-wladzy-uzywam-czasu-przeszlego

 


„Bez ciebie ojcze dyrektorze nie byłoby tego zwycięstwa. Ojciec dyrektor skromnie siedzi, a powinien wstać. Nie byłoby tego zwycięstwa bez Rodziny Radia Maryja. Nie byłoby. Fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka. I że nie może być Polski bez Kościoła. Radio Maryja i Rodzina Radia Maryja są potrzebne także dziś, kiedy przed nami trudna droga pod górę. Musimy ją przejść razem. I przejdziemy ją, wbrew wszystkiemu. Przejdziemy wiedząc, że służymy Polsce. Wiedząc, co jest istotą polskości. Wiedząc, że nie ma Polski bez Kościoła. Wiedząc, że każdy, choćby nie miał łaski wiary, musi to przyjąć (…). Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę.”

https://www.newsweek.pl/polska/jaroslaw-kaczynski-na-urodzinach-radia-maryja-w-toruniu/5ysvrft

 


 


 

02 października 2022

Trochę już jesiennie w ogrodzie

 Wrzesień szybko przeleciał. W ogrodzie zdążyłam powycinać floksy, trochę innych badyli i na razie na tym koniec. Deszcze, choćby tylko przelotne, kompletnie popsuły mi ogrodowe plany. 

Wczoraj trochę słońca i + 15 C., wieczorem deszcz, znów mokro. Dzisiaj słonecznie i mocny wiatr, i też 15 C. Zaliczyłyśmy z Bezą spacer między sadami. Robi się kolorowo- kukurydza nabiera żółci, jabłka czerwieni. A wiewiórki uaktywniły się. Kiedy wracałyśmy, jedna taka wybiegła z sadu na miedzę, potem skokami pędziła na wprost. Zorientowała się, że ktoś ją śledzi, skoczyła na drzewo. Potem zeskoczyła i znów popędziła ścieżką prosto przed siebie, by uskoczyć w bok, do sadu. A Beza na wyprężonej smyczy, wyciągnięta na całą długość futra już, już chciała za nią polecieć. Szetland w niej zagrał. Dobrze, że cała historia trwała 5 minut, bo nie wiem, czy ten biedny pies nie pociągnąłby mnie za sobą, w pogoni za wiewiórką. Ciekawe, że w ogrodzie tego nie robi, a poza ogrodzeniem budzą się w niej demony na widok uciekającej wiewiórki lub kota. Psy jej nie interesują. Wiewiórki w ogrodzie też coraz bliżej domu harcują. Próbowałam wczoraj zrobić im zdjęcia, nie wyszło, śmigały po gałęziach tui, potem poleciały w głąb ogrodu. Na tarasy, na razie, nie wchodzą. Chyba to nie są te "domowe", które w poprzednich latach mieszkały na strychu. Ubarwienie też mają inne- rude. Tamte były ciemno brązowe.  

Takie mieszkały na strychu- zdjęcie z 2018 roku. Jedna jest jeszcze ruda. Potem były tylko brązowe.

Trochę ogrodu- wrześniowego i nie tylko. 

Orzechy na leszczynie czerwonej. Dojrzewają w sierpniu i wrześniu. W poprzednich latach rude amatorki ogałacały z nich leszczynę bardzo szybko. W tym roku, jeszcze we wrześniu, orzechów było sporo na drzewie (tę leszczynę uformowałam na drzewko, jest już duże).
 

Szkarłatka amerykańska. Robi ładny akcent w ogrodzie. Podobno owoce są jadalne, jednak nie zauważyłam, by ptaki się nimi interesowały. My też ich nie próbowaliśmy.

Poprawka- to jest szkarłatka jagodowa. Teatralna naprowadziła mnie na to "odkrycie"- w ogrodzie rośnie szkarłatka jagodowa, a nie amerykańska 

Tu więcej o niej

 http://www.e-ogrodek.pl/a/szkarlatka-amerykanska-i-jagodowa-chwast-czy-roslina-ozdobna-19501.html

Jarzębina pospolita. Kiedyś były dwie, jedna uschła, a tę uratowałam od zaciśnięcia przez sosny czarne. Też bardzo ładnie owocowała. To odmiana wcześniejsza, dojrzewa już w sierpniu.

 


Czarny (dziki) bez. W lasku jest parę krzaków. Wyrosło  też sporo młodych krzaczków. Musimy z Młodą zrobić znowu wycinkę siewek, ponieważ robi się niechciany busz. Kiedyś robiłam z czarnego bzu soki, ale niezbyt chętnie je pito. Nie, no to nie. Jest spiżarnia dla kosów.

Strąki na złotokapie. Miałam go wyciąć w tym roku- łapie mnóstwo mszycy i brązowieją mu liście. A poza tym, to silnie trująca roślina, ale to już mniejsze zło, bo nikt go przecież nie ma zamiaru jeść. W kształcie przypomina raczej chochoła niż krzew ozdobny. Jednak nim go wycięłam, zdążył pięknie zakwitnąć. No i jak zakwitł, to Jaskółce serce zmiękło. Złotokap na razie został i obsypał się owocami.

Za nim zielony indygowiec, zasadzony dla miododajnych kwiatów.

A tak owocują wszystkie tuje, jakie są w ogrodzie. Nigdy dotąd nie widziałam na nich tylu owoców. Sama nie wiem, co o tym sądzić- czy zapowiadają ciężką zimę, czy po prostu dopasowały się do obecnego klimatu.

Jeszcze kwitnie świdwa dereń. Nie lubię jej, jest bardzo ekspansywna i muszę ją mocno przycinać. Co ją wiosną ostro przytnę, to ona na jesień robi się jeszcze większa. Coroczna taka przepychanka. Ale jej nie wytnę, bo pięknie zasłania miejsce na ognisko i grilla przed niepożądanymi obserwatorami (czytaj sąsiadami)

Tak teraz owocuje.

Jeżyna bezkolcowa. Każdego roku mocno kwitnie i każdego roku mamy mało pociechy z jej owoców. Dojrzewają dopiero teraz i są kwaśne.
 Nie pomogło przycięcie gałęzi brzozy i nasłonecznienie miejsca, w którym te jeżyny rosną. Większość owoców jest jeszcze niedojrzałych, czerwonych i pewnie już nie dojrzeją do przymrozków.

Mahonia. Ta jest do wycięcia, dlatego zostawiłam na niej owoce. Posadziłam ją kilkanaście lat przy schodach na taras. Teraz chcemy te schody przebudować, a mahonia trochę przeszkadza. Poza tym jest brzydka, zwyrodniała, pewnie i tak bym ją wycięła. Pozostałe krzewy mahoni przycięłam zaraz po przekwitnięciu, by nie wyrastały na nich długie brzydkie pędy.

Na owoce mahoni też nie ma amatorów. U nas nie ma ptaków, które lubią takie owoce. Podobnie jest z owocami ligustru. Żadne tutejsze ptaki ich nie jedzą. Pozostają na krzewach aż do wiosny.
 

I na koniec kłokoczka południowa- krzew różańcowy. Ona akurat w tym roku miała marne owoce. Takie pojedyncze lampioniki

W poprzednich latach miała takie, jak na tym zdjęciu z Internetu


W ogrodzie są dwa krzewy kłokoczki południowej. Starzeją się i widzę, że niektóre ich gałęzie zasychają. Pozostałe co roku kwitną i owocują. Może jeszcze nie czas na ich kompletne zamieranie?

I to by było dzisiaj tyle bieżących opowieści o ogrodowej treści






01 października 2022

A tymczasem...rozpoczęto

rok akademicki 2022/2023.


 

 "Gaudeamus" wysłuchałam, jako studentka i jako pracownik uczelni, 23 razy. Zawsze wywoływało we mnie dreszcz.

 I po raz kolejny stwierdzam, że lepiej czułam się na uczelni, niż w szkole podstawowej. Tak, właśnie to środowisko było moim i w nim było mi dobrze, mimo wielu perypetii oraz trudności.

Niech ten rok wszystkim pracownikom uczelni- naukowym, dydaktycznym i pozostałym- oraz studentom, darzy się i przyniesie wiele sukcesów.

Wklejam uroczystą inaugurację roku akademickiego na Uniwersytecie Śląskim, który najdłużej był moją uczelnią macierzystą.