Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie.
„Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić z tym, co masz.” – Ernest Hemingway
14 stycznia 2019
Zabrakło mi słów
11 stycznia 2019
Ruda uszczelnia gniazdo
Zima doskwiera nawet
rudasom. A szczególnie jednej. Wczoraj przyłapałam ją na obdzieraniu z kory
gałązek lipy- najpierw jednej, potem drugiej. Hm.... Po co wiewiórce kora zimą?
Ano pewnie wiatr uszkodził gniazdo i trzeba było je uszczelnić, co też z
zapałem rudas uskuteczniał, a ja, z równie wielkim zapałem, sfilmowałam. Filmy są
robione przez szybę i na dużym przybliżeniu. Monotonny dźwięk w tle filmu to cykanie
zegara, które jest normalnie ciche, a na filmie słychać je zwielokrotnione.
Poza tym, ruda jest szybka, zwinna i nie zawsze nadążyłam z obiektywem za nią. Dlatego
na filmie są „wahnięcia” i zamazania obrazu.
10 stycznia 2019
Wczoraj
Zapisałam wczoraj.
Nie da się ukryć, widok jest
piękny- białe czapy na świerkach i iglarkach, puchate kępki na krzewach i
czysta biel na trawnikach. I nie da się ukryć, wkurzona jestem na maksa.
Wczoraj kilkakrotne odśnieżanie, a dzisiaj od 8 rano a’piać od nowa. W nocy
napadało kolejne 30 centymetrów białego puchu, jak to pięknie nazywają
reporterzy i infantylnie rozświergotane osoby, które ten piękny biały puch
widzą z okien domeczków, i nie raczą sprawiedliwie przyznać, z czym się to
dziadostwo dla większości ludu pracującego kojarzy. Owszem, dlaczego nie,
cieszyć się można, zachwycać można, kto bogatemu zabroni? Ale ja nie, po prostu
przestaję widzieć tę cudowność bielutkiej zimy, kiedy zaiwaniam następny metr z
łopatą, by zrobić przejście do domu i odśnieżyć parking dla klientów. Wszystkie
ręce Młodzi i my) na pokładzie, a i tak nie nadążamy. Jaskół dodatkowo musi
zrzucać kilogramy ciężkie, białej masy z dachów- sklepu i dwóch magazynów. A po
odśnieżeniu dołu, następna atrakcja, zrzucanie ciężkich mokrego śniegu nawisów
z iglaków, by te nie zmieniły kształtu lub nie połamały się. To już moja
trzecia taka akcja i od dwóch dni bolą mnie diabelnie ramiona oraz nadgarstki. W
między odśnieżaniem suszenie kurtek, rękawic, butów, bo każda taka akcja kończy
się zawsze przemoczeniem ciuchów. W sumie, od poniedziałku, spadło u nas prawie
pół metra śniegu, a zalega pokrywa 40. centymetrowa. Dzisiaj temperatura na
plusie. Słyszę, jak o parapet biją krople tającego na rynnach śniegu. I kolejne
zmartwienie- jeżeli ruszy gwałtowne topnienie, to czeka nas woda w piwnicy.
Jedyna pociecha z takiej ilości śniegu, że ziemia napije się w końcu wody , bo
brakuje jej po letniej suszy. No i do wiosny coraz bliżej. Patrzę, jak przybywa
dnia. Jeszcze pod koniec grudnia szłam około 16. 30 do ogrodu z Bezką na
codzienny popołudniowy spacer, musiałam brać latarkę. Teraz o 17 jest jeszcze
całkiem jasno. Światło dzienne też już jest inne. No, ale jest zima,
przeżyliśmy większe śniegi i potężne mrozy, nawet jakieś zimy stulecia za nami,
dlatego z marudzeniem, ale dajemy radę.
W nocy była gęsta mgła, a świat cały różowo- pomarańczowy od rozproszonego blasku lamp. Bardzo klimatyczne to było.
A dzisiaj jest nadal ponuro, nijako, pada drobny śnieżek. Jutro powieszę filmiki o wiewiórce, która uszczelniała swój dom. Nawet jej zima daje się we znaki.
A dzisiaj jest nadal ponuro, nijako, pada drobny śnieżek. Jutro powieszę filmiki o wiewiórce, która uszczelniała swój dom. Nawet jej zima daje się we znaki.
Trochę zdjęć z wczoraj.
Zasypany cały taras. To musi samo spłynąć.
I chodnik do bramki, ciągle odśnieżany.A to śnieg z paru dni- 40 cm.
Tyle śniegu napadało przez jedną noc. Wieczorem wyczyściłam pokrywę, a rano....
Te tuje otrząsam często, by się nie wygięły pod ciężarem śniegu. Tworzą ładną ścianę, zasłaniając całkiem nieładną ścianę magazynu.
Tuje przed otrząsaniem.
Taki "cudowny puch" zaległ w naszym ogrodzie. Śnieżna biel aż razi w oczy. Jakoś mnie to nie bawi.
Zasypana jodła.
Beza idzie po ubitej 10 centymetrowej warstwie, a śnieg sięga jej prawie do grzbietu. Gdyby szła po trawie, znalazłaby się w tunelu o ścianach wyższych od niej. A tak przy okazji, biedny pies nawet nie ma gdzie się wysiusiać. Na ścieżkach nie chce. Muszę z nią iść dalej w ogród, gdzie pod sosnami nie ma tyle śniegu.
Ogrom śniegu zgarniętego z parkingu i z dachu. Na dachu jest kolejna warstwa tego białego "pięknego puchu".
Kupa śniegu z parkingu. Ten krzew to hibiskus.
Nie dość, że usypujemy śnieg z wjazdu na parking przed bramą, to jeszcze pług dodał swoje, zgarniając śnieg z drogi na pobocze.
Już nie bardzo jest gdzie sypać śnieg z parkingu- usypujemy pod ścianą garażu.
Siyrota zasypana. Chyba ma już dosyć przebywania na tym śniegu, bo mina nietęga.
01 stycznia 2019
Odpalić tak, by dopiec.
Dzięki niewątpliwej „życzliwości”
i ogromnej empatii moich bliski, dalszych tudzież najdalszych sąsiadów, od za
15 dwudziesta czwarta w Sylwestra do wpół do pierwszej w Nowy Rok,
przesiedziałyśmy z Bezką w łazience. Łazienka w środku mieszkania, bez okna, to
mniej było słychać, ale i tak słyszałyśmy nieustający huk. Beza wystraszona,
drżąca, ja schrypnięta od uspokajania. Toast także wypiliśmy z Jaskółem w
łazience. A potem… potem Beza „kąpała się” najpierw z Jaskółem, potem ze mną. Z
łazienki wyszła około pierwszej, kiedy byliśmy już w łóżkach i światło zgasło.
W Nowy Rok o 16tej nader
milutki sąsiad zaczął kanonadę od początku. Szlag…..chciało by się rzec: ”A to
wiocha właśnie”… a ja nieodmiennie dodaję ”cieszyńska wiocha”. Mieszkam tu 28
lat i widzę, że Cieszyniacy to jakiś specyficzny ludek. Ale, nie o nich teraz,
bo i tak jestem wkurzona na maksa. Jeszcze ciągle słychać huki. Prawo zaś mówi:
„Odpalanie sztucznych ogni
na powitanie Nowego Roku stało się już tradycją i znalazło społeczne
przyzwolenie, niedozwolone jest natomiast odpalanie ich w inne dni, ani
wcześniej, ani później.
Stanowi to bowiem zakłócenie
porządku i spokoju publicznego. Na publiczne i powszechne odpalanie fajerwerków
każdorazowo musi wydać zgodę wojewoda i utarło się już, że wydaje taką permisję
tylko na noc sylwestrową. Używanie materiałów pirotechnicznych poza
wyznaczonymi dniami może skończyć się mandatem karnym nawet do 500 zł.”
I jeszcze
„Czy fajerwerki poza Sylwestrem są legalne?
Oczywiście, że nie
są. Puszczanie fajerwerków jako takie stanowi wykroczenie, co nie powinno być
dla nikogo zaskakujące. Nikt wszak nie chce, aby w losowych momentach dręczono
go niespodziewanymi hukami, które przecież mogą przestraszyć każdego, a nawet
zwierzęta. Wspomniane wykroczenie uregulowane jest w art. 51 Kodeksu wykroczeń.
§
1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój,
porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu
publicznym,
podlega karze
aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§
2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca
dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej
podobnie działającej substancji lub środka,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§
3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
Przy
ujawnieniu przez Policję sprawcy wykroczenia i ukaraniu go w formie mandatu
kara wynosi maksymalnie 500 złotych. Warto jednak mieć na względzie fakt, że
jeżeli sprawą zajmie się sąd, to możliwa sankcja może wynieść aż 5000 złotych.
Czy warto aż tak ryzykować chwilą satysfakcji z postawienia na nogi całego
osiedla?
Jak to nielegalne, skoro w Sylwestra strzelają?
Odpalanie
fajerwerków w Sylwestra i Nowy Rok to nieco inna sytuacja, stanowiąca jednak
wyjątek. To święto kojarzy się nieodłącznie z pokazami sztucznych ogni i stało
się elementem zwyczaju. Zwyczaj ten stanowi kontratyp, czyli jest
okolicznością, która wyłącza bezprawność czynu, jakim jest wspomniane
wykroczenie. Jest to poniekąd oczywiste, tak samo, jak głośne kibicowanie
podczas meczy reprezentacji, a także huczne świętowanie wielu uroczystości.
Ciekawą kwestią
jest to, że od pokazów fajerwerków wiele dużych polskich miast odchodzi,
tłumacząc to – najczęściej – względami bezpieczeństwa i szeroko pojętego
spokoju. Sztuczne ognie wypierane są powoli przez m.in. pokazy laserów, ale
jest to proces powolny i nie do końca skuteczny.
Ale co z tego, że
włodarze miast i gmin – w obronie spokoju zwierząt, czy innych wartości –
rezygnują z pokazów sztucznych ogni, skoro mieszkańcy urządzają je sobie we
własnym zakresie. Legalność fajerwerków w Sylwestra jest sprawą oczywistą,
jednak urządzanie takich zabaw poza tym dniem będzie stanowić wykroczenie.
Oczywiście inną
kwestią są pokazy zorganizowane za zgodą odpowiednich organów administracji. Te
jednak z reguły nie upoważniają przeciętnego Kowalskiego do hałasowania.
To tak dla wiedzy ogólnej.
Zaczyna się nowy rok- nie
robię podsumowań, nie robię postanowień. Wiem już, że ten rok będzie inny niż
poprzednie, dlatego puszczam wszystko na kontrolowany żywioł.
A wszystkim życzę dobrych
ludzi wokół, dużo uśmiechów, zdrowia, bezkonfliktowych relacji i zrealizowania
planów bez potknięć oraz porażek w roku
PS. Słyszę, jak za oknem
strasznie wieje i pada deszcz. Znowu jesień tej zimy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















